Może to zabrzmi absurdalnie, ale to prawda. Może jestem dziwna, że się nad tym zastanawiam, może przesadzam. Wszytko jest teraz pod wielkim znakiem zapytania. Rodzisz się i od razu funkcjonujesz jak dorosły człowiek: czy to nie jest świetny przypadek medyczny?
Może zostaniesz królikiem doświadczalnym?
Szereg badań, cóż byłam wyjątkowa, o ile tak to można nazwać.
Nieznana.
Inna.
Taak. To określenie mocno zapadło mi w pamięć, może dla tego, że najlepiej mnie oddawało. Nie byłam podobna do rówieśników, rodziców, do nikogo, kogo można spotkać na ulicy.
Byłam inna... i dziwna...
A teraz to w ogóle nie nadaje się do opisu ludzkiego.
Ale cóż, nie pozostaje mi nic innego jak walczyć.
Możesz stanąć po mojej stronie i razem ze mną zdobyć odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.
Drogi pamiętniku!
Mam na imię Roxy. No dobra chociaż na wstępie będę szczera. Moje prawdziwe imię to Ramona, ale błagam nie mówcie tak do mnie. Mike z 4c już wyraźnie dał mi w kość nazywaniem mnie tak.
Myślę, że całe moje ziemskie życie było na tyle dobre, że nie powinnam o nim zapominać.
Ale wszyscy tutaj mówią inaczej, że nie mogę już teraz postrzegać tego jako mojego życia, tylko krótką przygodę, która była mi potrzebna, bym przeszła do następnego etapu.
Tylko czy chcę przejść dalej?
Nie.
Po raz pierwszy chciałabym się cofnąć.
R.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz